Rozpoczynamy najpiękniejszy miesiąc – miesiąc Maryjny i zachęcamy do codziennego odprawiania Nabożeństwa Trzech Zdrowaś Maryjo – krótkiej modlitwy, która jest bardzo miła Matce Najświętszej. Jest uwielbieniem Trójcy Przenajświętszej, a także wyprasza nam największą z łask!

Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Potęgę udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo…..
Maryjo, moja dobra Matko, zachowaj mnie dziś (tej nocy) od grzechu śmiertelnego.

Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Mądrość udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo…..
Maryjo, moja dobra Matko, zachowaj mnie dziś (tej nocy) od grzechu śmiertelnego.

Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Słodycz i Miłosierdzie udzielone Najświętszej Maryi Pannie.
Zdrowaś Maryjo…..
Maryjo, moja dobra Matko, zachowaj mnie dziś (tej nocy) od grzechu śmiertelnego. Amen

Ta praktyka objawiona przez Najświętszą Dziewicę ma uczcić Jej wielkie przywileje: Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, udzielone Jej przez Trzy Osoby Boskie w tym celu, abyśmy mogli uzyskać dwie najważniejsze łaski, o jakie powinniśmy prosić, gdyż od nich zależy zbawienie, które jest dla nas „jedyną rzeczą konieczną”: uzyskanie dla nas samych łaski zachowania od grzechu śmiertelnego i wytrwania w dobrym do śmierci.

Spośród znacznej liczby nabożeństw Trzy Zdrowaś Maryjo wyróżniają się tym, że wprost odnoszą się do Trójcy Przenajświętszej. Uwielbienie Trójcy Przenajświętszej powinno być uwieńczeniem i celem wszystkich naszych pobożnych praktyk, które tym będą doskonalsze, im bardziej przyczynią się do uwielbienia Boskiego Majestatu, po trzykroć Świętego. Celem nabożeństwa Trzech Zdrowaś Maryjo jest nie tylko podziękowanie Bogu za przywileje udzielone Królowej Nieba, ale także uczczenie Tej, która tak ściśle jest z Nim zjednoczona.

Jeżeli pragniemy przyczynić się do jeszcze większej czci tej najlepszej Matki – jeżeli pragniemy spełnić Jej życzenie – jeżeli chcemy uzyskać bezcenną łaskę wytrwania w dobrym aż do końca i dobrej śmierci – jeżeli pragniemy nabyć inne potrzebne nam cnoty i łaski: odzyskać zdrowie, uprosić grzesznikom nawrócenie, pomoc Bożą w każdej potrzebie, ratunek w niebezpieczeństwie – odmawiajmy codziennie polecone przez Bogarodzicę trzy Zdrowaś Maryjo, a Matka Boża Potęgą swoją zachowa nas od złego, Mądrością swoją napełni nas i nauczy żyć cnotliwie, a przez swe Miłosierdzie uprosi nam odpuszczenie win naszych i wyjedna zbawienie oraz szczęśliwą wieczność.

Tę codzienną praktykę Trzech Zdrowaś Maryjo Kościół Św. obdarzył odpustami: „Wiernym, którzy przed obrazem Najświętszej Maryi Panny odmawiają pobożnie Trzy Zdrowaś Maryja z wezwaniem – Najświętsza Matko Boża wstawiaj się za mną – albo też z jakimś innym dowolnym wezwaniem, udziela się odpustu cząstkowego; odpustu zupełnego dostępuje się pod zwykłymi warunkami, jeżeli się przez cały miesiąc odmawia te Trzy Zdrowaś Maryja„.

Łaski

Przez odmawianie codziennie, rano i wieczór, Trzech Zdrowaś Maryjo ku czci wielkich przywilejów Matki Bożej, to jest Jej Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, uzyskuje się nie tylko łaskę wytrwania w dobrym aż do końca, to jest łaskę dobrej śmierci – największą ze wszystkich łask, ale także łaskę zachowania czystości i nabycia cnót oraz łask, jakich dla siebie potrzebujemy. Liczne łaski nawrócenia, odzyskania zdrowia i inne, otrzymane zostały przez odmawianie Trzech Zdrowaś Maryjo.

Historia i doświadczenie świętych

Nabożeństwo to sięga początków Kościoła. Wielu chrześcijan żyjących współcześnie Apostołom już je znało. Świątobliwa Maria z Agredy, obdarzona wieloma widzeniami, opowiada, iż kiedy po zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny św. Piotr i św. Jan weszli do izdebki, w której spoczywało Jej dziewicze ciało, ujrzeli wielką światłość, jaka ją otaczała, i usłyszeli muzykę niebiańską aniołów. Jedni aniołowie śpiewali: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą”, a inni odpowiadali po każdym Zdrowaś: „Dziewico, przed poczęciem Boga, Dziewico, w czasie Bożego Poczęcia, Dziewico, po Poczęciu Boga”. „Odtąd – pisze dalej Maria z Agredy – wielu wiernych w taki sposób wychwalało Przeczystą Dziewicę, a nabożeństwo to przekazywane poprzez tradycję zachowało się do dzisiaj, zyskując aprobatę Kościoła”.

Można by nawet powiedzieć, że pobożny zwyczaj odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo i pod względem swego uzasadnienia i pod względem swego przedmiotu pochodzi od samej Trójcy Przenajświętszej. Od wieków trzy Boskie Osoby z całym upodobaniem przeznaczyły Maryję do wiecznej chwały. Jako Arcydzieło Ich szczególnej miłości, upiększyły Ją w czasie najbogatszymi darami natury i łaski i uwieńczyły Ją w niebie największymi przywilejami, jakie mogły tylko dostać się w udziale istocie stworzonej.
Pewien świątobliwy autor dzieli się swoimi przeżyciami zaczerpniętymi z jego rozmyślania: „Zdawało mi się, że Trzy Osoby Boskie, stworzywszy to Arcydzieło, jakim jest Niepokalana Dziewica, po kolei Ją pozdrawiały tymi słowy: Ave, bądź pozdrowiona – mówi Bóg Ojciec rozradowany pięknością swego dzieła. Ave, bądź pozdrowiona – mówi Syn Boży, Słowo Przedwieczne, Mądrość Ojcowska, Zwierciadło doskonałe Jego doskonałej piękności, Blask Wieczny Jego wiecznego światła, Ave, bądź pozdrowiona – mówi Bóg Duch Święty: Bądź pozdrowiona Oblubienico niezrównana, jedyna, wybrana spośród córek ludzkich, uświęcona w zamiarach wiecznego miłosierdzia, zachowana od grzechu dzięki Bożym zamiarom Ojca i Syna i dzięki memu upodobaniu”.

Autor ten wskazuje następnie na chóry anielskie, będące echem tego potrójnego Bożego pozdrowienia: „Pozdrowienie to mówione i śpiewane w łonie Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy przechodzi na całe niebo, jakby szum wód Bożych i wszystkie echa niebiańskie je powtarzają. Z wysokości niebios to troiste i jedyne pozdrowienie zstępuje na ziemię, przyniesione przez Archanioła Gabriela najpokorniejszemu i najdoskonalszemu ze stworzeń. Gabriel przedstawia się Maryi jako poseł Boży. Przemawia więc w Imię Boże, to jest w Imię Trzech Osób Boskich: Ojca, Syna i Ducha Świętego, a jego pozdrowienie jest tym samym potrójnym pozdrowieniem. Nadto pozdrowienie Anielskie oddaje potrójną pochwałę czci Maryi: „Bądź pozdrowiona łaski pełna – Pan z Tobą – błogosławionaś Ty między niewiastami”. W każdej z tych trzech pochwał możemy odkryć ów osobny bezpośredni związek, jaki zachodzi między Bogiem Ojcem, który obsypał swą Córkę najmilszą wszelkimi łaskami od chwili Jej Niepokalanego Poczęcia; – między Synem Bożym, którego miała stać się Matką; – między Bogiem Duchem Świętym, który swą Niepokalaną Oblubienicę obdarzył najobfitszymi błogosławieństwami, aby Maryja została wyniesiona ponad wszystkie niewiasty i ponad wszystkie inne stworzenia.

„ W średniowieczu – pisze o. Piel de Churcheville, marysta, – wielu Świętych znało praktykę Trzech Zdrowaś Maryjo”.
Św. Bruno zaprowadził u Kartuzów zwyczaj odmawiania ich codziennie przed Jutrznią. W innych klasztorach odmawiano je przed i po oficjum odprawianym w nocy, często boso, leżąc krzyżem lub przynajmniej w postaci schylonej. Zwyczaj ten był zachowany również w dawnych klasztorach Galii. Najświętsza Panna w swej dobroci objawiła je św. Mechtyldzie.
Św. Mechtylda, zakonnica św. Benedykta, przyjaciółka i rówieśnica wielkiej św. Gertrudy, żyła w drugiej połowie XIII w. w klasztorze w Helfta w Saksonii. Zbiór jej objawień nosi tytuł: „Księga łaski szczególnej”, a opis objawienia, które odnosi się do Trzech Zdrowaś Maryjo, brzmi w tłumaczeniu następująco: „O odmawianiu Trzech Zdrowaś Maryjo, za pomocą których każdy może spodziewać się obecności Najświętszej Dziewicy Maryi w godzinę śmierci”.
Kiedy św. Mechtylda prosiła Niepokalaną Dziewicę o obecność Jej w godzinie śmierci i prosiła o opiekę i pomoc w tej ostatniej godzinie, Maryja odpowiedziała: „Uczynię to z pewnością, moja córko, ale chcę, abyś codziennie z miłości do Mnie odmawiała Trzy Zdrowaś Maryjo.
Ponieważ Bóg Ojciec w hojności swojej najwyższej Potęgi wyniósł moją duszę na tron niezrównanej chwały, tak że po Bogu jestem najpotężniejsza na niebie i na ziemi, dlatego w pierwszym pozdrowieniu błagać będziesz, abym była obecna przy tobie w godzinę śmierci, by cię wzmocnić i oddalić od ciebie wszelką moc nieprzyjacielską. Ponieważ Syn Boży w swej niezbadanej Mądrości ozdobił mnie w sposób cudowny skarbami i napełnił mnie takimi darami mądrości, wiedzy i rozumu, że mam poznanie tajemnicy Trójcy Przenajświętszej w wyższym stopniu niż wszyscy Święci razem, wylewając nadto na mnie taki blask, że oświecam całe niebo jak jaśniejące promieniami słońce, dlatego w drugim pozdrowieniu błagać mnie będziesz, abym była obecna przy tobie w godzinie śmierci, by napełnić twoją duszę światłem wiary i prawdziwej mądrości, by twoja wiara nie była zaćmiona ciemnościami niewiedzy i błędu.
Ponieważ Duch Święty wlał w moje Serce słodką pełnię Swej Miłości i uczynił mnie tak dobrą i miłosierną, że po Bogu jestem najsłodszą, najłagodniejszą i najmiłosierniejszą, przeto w trzecim Zdrowaś Maryjo błagać będziesz, żebym ci pomogła w godzinie śmierci i napełniła twą duszę taką słodyczą miłości Bożej, która by ci złagodziła całą karę i gorycz śmierci”. Oto objawienie Trzech Zdrowaś Maryjo przekazane przez Królową niebios z obietnicą dobrej śmierci dla tych, którzy tej  praktyce będą codziennie wierni. Chociaż obietnica ta była dana św.Mechtyldzie, odnosi się ona do wszystkich, którzy posłużą się tym środkiem wskazanym przez Matkę Bożą w celu dostąpienia dobrej śmierci.
Św. Gertruda, która również znała praktykę Trzech Zdrowaś Maryjo, miała także kilka objawień, odnoszących się do trzech wielkich przywilejów Niepokalanej Maryi: Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, które czcimy poprzez Trzy Zdrowaś Maryjo. Nabożeństwo to wkrótce rozszerzyło się w klasztorach, a następnie przejęli je wierni. Ta praktyka objawiona przez Najświętszą Dziewicę ma uczcić Jej wielkie przywileje: Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, które udzieliły Jej Trzy Osoby Boskie w tym celu, abyśmy mogli uzyskać wielką łaskę wytrwania w dobrym i dobrej śmierci, największą ze wszystkich łask.

O ważności nabożeństwa
Uwielbienie Trójcy Przenajświętszej powinno być uwieńczeniem i celem wszystkich naszych pobożnych praktyk, które tym będą doskonalsze, im bardziej przyczynią się do uwielbienia Boskiego Majestatu, po trzykroć Świętego. Spośród znacznej liczby nabożeństw Trzy Zdrowaś Maryjo wyróżniają się tym, że wprost odnoszą się do Trójcy Przenajświętszej. Ich celem jest nie tylko podziękowanie Bogu za przywileje udzielone Królowej Nieba, ale jeżeli ta praktyka ma być odprawiana z całą dokładnością, to należy przy każdym Zdrowaś myśleć o jednej z Trzech Osób Boskich. W ten sposób Ojciec Niebieski, którego Maryja jest najmilszą Córką, Syn Boży, którego jest Matką, Duch Święty, którego jest Oblubienicą, mile przyjmą naszą gorliwość w uczczeniu Tej, która tak ściśle jest z Nim zjednoczona.
Bł. Dydak z Kadyksu, kapucyn, apostoł Hiszpanii (1733–1801), zwany apostołem Trójcy Świętej, pisze o tym nabożeństwie: jednym z najmilszych Jej Sercu nabożeństw jest pomagać Jej w dziękczynieniu Trójcy Przenajświętszej za niepojęte dary, jakie otrzymała w Niebie w dniu Wniebowzięcia. W tym dniu Ojciec Przedwieczny wywyższył Maryję, dając Jej najwyższą władzę nad wszystkimi duchami niebieskimi; Syn Boży obdarzył Ją szczególną Mądrością, przewyższającą wszystkie rozumy anielskie; Duch Święty wzbogacił Ją takim nadmiarem miłości i miłosierdzia, że nie można tego ani wyrazić, ani pojąć”. Oto powód, dla którego Najświętsza Dziewica przejęta jest taką wdzięcznością wobec Trójcy Przenajświętszej i pragnie, byśmy Jej pomagali w uwielbianiu Boga po trzykroć świętego, przez pochwały i nieustanne dziękczynienia za niezmierzone dobrodziejstwa, jakimi została ubogacona w dniu swego Ukoronowania.

Drugim celem tego nabożeństwa jest uzyskanie dla nas samych łaski zachowania od grzechu śmiertelnego i wytrwania w dobrym aż do końca, czyli szczęśliwej śmierci. Są to dwie najważniejsze łaski, o jakie możemy i powinniśmy prosić, gdyż od nich zależy wielka sprawa naszego zbawienia. Nie ma bowiem większej i ważniejszej łaski niż zachowanie nas od grzechu śmiertelnego, który jest największym złem. Grzech śmiertelny sprawia, że tracimy życie łaski, pozbawia nas przyjaźni z Bogiem, wszystkich praw do dziedzictwa wiecznego, a skazuje na potępienie, od którego może nas uchronić tylko szczera pokuta i przebaczenie win.
Czy można wyobrazić sobie większe nieszczęście? Czy nie trzeba obawiać się i unikać grzechu śmiertelnego bardziej, niż jakichkolwiek nieszczęść doczesnych?

Trzeba więc najusilniej błagać Maryję o to, aby ustrzegła nas od grzechu śmiertelnego. I to jest w szczególności bezpośredni cel, jaki sobie zakładamy, odmawiając Trzy Zdrowaś Maryjo rano i wieczorem. Powtarzając je trzykrotnie, aby uczcić Najświętszą Pannę, prosimy Ją zarazem, aby wstawiała się za nami i chroniła od grzechu śmiertelnego.

A cóż dopiero mówić o łasce wytrwania i dobrej śmierci? Wszak to łaska nad łaski, łaska prawdziwie ostateczna, bo zapewnia szczęście wieczne. Z drugiej strony uwalnia od wszelkich udręk życia doczesnego i od śmierci wiecznej, dając prawo posiadania największego ze wszystkich dóbr, jakim jest sam Bóg. Stwórca w nieskończonej swej dobroci obiecuje tę drogocenną łaskę tym, którzy o nią pokornie i wytrwale proszą.

Niewątpliwie każda modlitwa zanoszona w tym celu do Pana Boga i do Najświętszej Panny jest dobra i skuteczna, jeżeli się ją nieustannie odmawia do końca życia. Czy może być lepsza modlitwa nad Zdrowaś Maryjo, w której błagamy Bogarodzicę, by się wstawiała za nami „teraz i w godzinę śmierci naszej”? A przy tym nasza dobra Matka Niebieska obiecała osobnym przyrzeczeniem wypraszać tę wielką łaskę tym, którzy będą codziennie wierni w odmawianiu Trzech Zdrowaś Maryjo.

Skuteczność tego pięknego nabożeństwa, tak drogiego i miłego Matce Bożej, skłonić powinna wszystkich Jej gorliwych czcicieli, ażeby sami przyswoili sobie tę praktykę i dali ją poznać wszystkim dookoła siebie a Matka Najświętsza za tę gorliwość w szerzeniu Jej chwały w szczególny sposób błogosławić im będzie i otoczy ich Swą macierzyńską opieką w każdej chwili życia i przy śmierci.

O wartości modlitwy „Zdrowaś Maryjo”
Nie ma wątpliwości, że żadna inna modlitwa nie może się z nią równać.

„Dusze wybrane – mówi wielki czciciel Maryi św. Grignon de Monfort – wiedzcie, że Zdrowaś Maryjo po Ojcze nasz jest ze wszystkich modlitw najpiękniejsza. Jest to najmilsze dla Maryi pozdrowienie, jakie możecie Jej złożyć, bo pozdrowienie, z którym Najwyższy przysłał do Niej Archanioła, żeby pozyskać Jej Serce. I tak też ono Jej Sercem zawładnęło, że Maryja mimo swej pokory dała przyzwolenie na Wcielenie Syna Bożego. I ty także ujmiesz Jej Serce, gdy będziesz je odmawiał ze czcią i pobożnością.

Zdrowaś Maryjo dobrze odmówione, to znaczy z uwagą i pobożnością, jest według zdania Świętych:

  •  Nieprzyjacielem szatana, którego zmusza do ucieczki;
  •  Młotem dla szatana, który go miażdży;
  •  Uświęceniem duszy;
  •  Weselem Aniołów;
  •  Pieśnią wybranych, czyli „hymnem Nowego Zakonu”;
  •  Pociechą Maryi i chwałą dla Trójcy Przenajświętszej.

Tak więc prawdziwi czciciele Maryi powinni bardzo cenić Zdrowaś Maryjo, czyli Pozdrowienie Anielskie, którego wartości, wielkości, konieczności i zasługi, jaką ono wyjednuje, wielu chrześcijan nie docenia.

Najświętsza Maryja Panna objawiała się wielokrotnie Świętym, by dać im poznać wielką zasługę , płynącą z odmawiania Zdrowaś Maryjo, jak przekazała m.in. św. Dominikowi i św.Grignon de Montfort.

Nieco więcej o wartości modlitwy dowiadujemy się od św. Mechtyldy, wielkiej czcicielki Najświętszej Dziewicy, która w uniesieniu miłości do Niej odezwała się słowami: „Gdybym mogła Cię pozdrowić, o Królowo niebios, najsłodszym pozdrowieniem, jakie serce ludzkie kiedykolwiek wynalazło, uczyniłabym to z największą chęcią”. W tej samej chwili objawiła się jej Najświętsza Panna, mając wypisane złotymi literami na piersiach Pozdrowienie Anielskie i rzekła do swej wiernej służebnicy: „Nie masz milszego dla mnie pozdrowienia nad te słowa wypowiedziane z głębokim uszanowaniem. Pozdrawiając mnie tym słowem Zdrowaś, Ojciec Niebieski potwierdził, że Jego Wszechpotęga wyjęła mnie z wszelkiego przekleństwa grzechu. Syn Boży oświecił mnie swą Boską mądrością i umieścił jakby gwiazdę błyszczącą, która rzuca światło na niebo i ziemię; to samo wskazuje imię Maryja, które po hebrajsku oznacza: gwiazda morza. Duch Święty wreszcie przeniknął mnie swą Boską słodyczą i tak napełnił swą łaską, że ci wszyscy, którzy jej pragną, znajdą ją przeze mnie, ponieważ jestem: Łaski pełna. Słowa: Pan z Tobą przypominają mi moje niewypowiedziane zjednoczenie w Trójcą Przenajświętszą i to cudowne działanie, jakie Ona spełniła we mnie, kiedy zjednoczyła ciało wzięte ze mnie z naturą Boską przez Wcielenie jednej z Trzech Osób w ten sposób, że Bóg stał się człowiekiem, a człowiek stał się Bogiem. Nikt nigdy nie pozna do końca tej radości i tej słodyczy, jakiej w owej chwili doznałam. Mówiąc słowa: Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twojego, Jezus, wychwala się i wielbi błogosławiony Owoc, który ożywił, uświęcił i pobłogosławił na zawsze wszystko, co zostało stworzone”.

Do słów Pozdrowienia Anielskiego, którymi Duch Święty natchnął Archanioła Gabriela i św. Elżbietę, również Kościół święty, posłuszny działaniu Ducha Świętego dodaje słowa: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Jak więc po tych słowach, tak wymownych, a tak miłych Bogarodzicy, mogłaby Ona nie wysłuchać tak serdecznej prośby? Jak może nie przyjść z pomocą swoim biednym dzieciom, które z pokorą wyznają, iż są grzesznikami i błagają Ją, by im przyszła z pomocą teraz, a więc każdego dnia ich życia a nade wszystko w straszną godzinę śmierci, mającej rozstrzygać o całej ich wieczności.

Nie, Maryja nie dopuści do zguby tych, którzy wzywają Jej pomocy odmawiając każdego dnia, odmawiając rano i wieczór trzykrotnie Pozdrowienie Anielskie.

Trzy Zdrowaś Maryjo to jakby trzy piękne róże:

  • Jedna biała, ofiarowana przez Ojca Przedwiecznego, Ojca światłości;
  • Druga czerwona, pochodząca od Syna, którego Krwią zostaliśmy Odkupieni;
  • Trzecia złota, którą ofiarował Duch poświęciciel, Dawca Miłości.

Czy więc nie będą miłe Trójcy Przenajświętszej te róże, przepojone niebieską wonią? A jakżeby Maryja nie obsypywała łaskami tych, którzy wiernie, co dzień składają w Jej ręce owe trzy niebiańskie kwiaty.

Następujące zdarzenie jest dowodem na to, że przez Pozdrowienie Anielskie czcimy równocześnie Trójcę Przenajświętszą i Najczystszą Bogarodzicę.
Pewnego razu w uroczystość Zwiastowania NMP św. Gertruda śpiewała ze swymi Siostrami Zdrowaś Maryjo i równocześnie miała widzenie Trzech Osób Boskich, jak od każdej z Nich spłewał promień do Serca Maryi i usłyszała te słowa: „Po Potędze Ojca, Mądrości Syna i Miłości pełnej miłosierdzia Ducha Świętego, pierwsza jest Potęga, Mądrość i Miłosierdzie Maryi”.

Św. Gertruda poprzez to objawienie poznała, że to powtarza się zawsze, ilekroć dusza odmawia pobożnie Zdrowaś Maryjo. Nadto w duszy osoby modlącej się Pozdrowieniem Anielskim wzrastają skarby duchowe, jakimi Wcielenie Syna Bożego ubogaciło Maryję. Jakże muszą być miłe Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej te Trzy Zdrowaś Maryjo, mające właśnie za cel wielbić trzy wielkie przywileje Najświętszej Panny. Jeśli miłujesz twą niebieską Matkę, odmawiaj często – jak najczęściej – Zdrowaś Maryjo ku Jej czci i chwale.

Święci Pańscy a Trzy Zdrowaś Maryjo

Ta prosta a wzniosła praktyka odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo była spełniana z pobożnością przez największych Świętych. Wśród nich czworo zasługuje na szczególne wyróżnienie.
Pierwszą z nich jest św. Mechtylda, o której wyżej już wspomnieliśmy. Drugim jest wielki cudotwórca św. Antoni Padewski (1195-1231). Jeden z historyków podaje, iż odmawiał codziennie Trzy Zdrowaś Maryjo dla uczczenia dziewictwa Maryi, a jednocześnie w celu zachowania cnoty czystości. W swoich kazaniach gorąco zachęcał wiernych do tej świętej praktyki, jako środek zachowania czystości wśród niebezpieczeństw tego świata. Do każdego Zdrowaś Maryjo dodawał jedno z trzech następujących wezwań: „O Maryjo, Dziewico przed Twym Bożym Poczęciem, zachowaj czystym mój umysł, moje serce i ciało moje, – O Maryjo, Dziewico w czasie Bożego poczęcia, zachowaj itd. – O Maryjo, Dziewico po Twoim Bożym Poczęciu, zachowaj itd.”.

Dzięki tym modłom codziennie powtarzanym, oraz wytrwałemu umartwieniu i pracy nad sobą zachował św. Antoni Padewski aż do końca w całym swym blasku dziewiczą czystość i zasłużył sobie, że pozostał jednym z najdoskonalszych wzorów niewinności i czystości. I to jest powodem, dla którego przedstawiają go z lilią w ręku, podobnie, jak czystego Oblubieńca Maryi, św. Józefa.

Jego czystość doskonała wysłużyła mu też szczęście trzymania i spoglądania na małego Jezusa spoczywającego na jego ręku, Jezusa, miłośnika dusz czystych, którego upodobaniem jest przebywać w pośród lilii.

Trzecim ze świętych, który najwięcej przyczynił się do rozszerzenia zbawiennego zwyczaju odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo jest św. Leonard de Porto Mauricio, słynny misjonarz franciszkański (1676-1751).

Przywiązywał on do tej praktyki największa wagę, zalecał ją wszystkim, i nalegał, aby ją spełniano wiernie rano i wieczór, miał, bowiem to przekonanie, że od wierności w jej pobożnym zachowaniu zależało dla wielu utrzymanie się na drodze cnoty i wytrwanie ostateczne w dobrym. Zalecał wszystkim tę praktykę uczczenia przywilejów Maryi, a przede wszystkim Jej czystości dziewiczej i Niepokalanego Poczęcia.

Nadto chciał, ażeby modląc się w ten sposób błagano Najświętszą Pannę rano o niepopełnienie grzechu w ciągu dnia, a wieczorem o niegrzeszenie w nocy, zwłaszcza przeciw czystości.

Ażeby wiernych do tego zachęcić, nie waha się Święty przyrzekać zbawienia tym, co pozostaną wierni aż do końca tej praktyce. Nie przestając sam szerzyć tego nabożeństwa, zachęcał do tego i innych kapłanów. Oto jak pisze do jednego zakonnika, który był kapelanem wojskowym: „Zachęcaj mój Ojcze, wszystkich, których zobaczysz, by odmawiali rano i wieczór Trzy Zdrowaś Maryjo, które tak bardzo polecam dla uczczenia Niepokalanego Poczęcia i na podziękowanie Trójcy Przenajświętszej za dary udzielone naszej Królowej; następnie, by wzbudzili akt doskonałego żalu za grzechy z silnym postanowieniem nie powracania do nich więcej, a wówczas mogą być pewni, że Najświętsza Panna ich obroni.

Kiedy pobyt na ziemi św. Leonarda miał się ku schyłkowi, wówczas wschodziło nad Włochami inne słońce, którego niezrównane światło miało wkrótce oświecić cały Kościół święty. Tym czwartym słońcem był święty Alfons Liguori. Zrozumiał on także doniosłość tej praktyki i zaczął ją gorliwie rozszerzać. W swej Teologii tak się o tej praktyce wyraża: „Z pośród uczynków potrzebnych i pożytecznych przytaczamy w szczególności trzykrotne odmawianie Pozdrowienia Anielskiego rano i wieczór, z dodaniem, Maryjo, Matko moja, zachowaj mnie dnia dzisiejszego od grzechu śmiertelnego”. Co do mnie mam zwyczaj nakładać tę praktykę, jako pokutę, albo przynajmniej doradzam ją tym, co nie mają jej w zwyczaju”.

W innym miejscu dodaje jeszcze: „Niechże spowiednik bardzo się stara zachęcać do nabożeństwa do Matki Bożej, szczególniej dzieci i niech je nakłania do odmawiania, co dzień Różańca i Trzech Zdrowaś Maryjo rano i wieczór, z dodatkiem zawsze tej modlitwy: „Maryjo, Matko moja, zachowaj mnie od grzechu śmiertelnego”. Wielki ten Doktor Kościoła nie waha się stwierdzić, że ze wszystkich sposobów odmawiania Pozdrowienia Anielskiego ten powinien uchodzić za pierwszy, ponieważ jest podstawowym, łatwym, nadającym się dla każdego, a równocześnie nadzwyczaj skutecznym, zwłaszcza do otrzymania wytrwania w cnocie i uzyskania łaski dobrej śmierci.

Poza tymi wielkimi Świętymi jest jeszcze duży zastęp innych, którzy w różnych czasach znali, wykonywali i zalecali praktykę Trzech Zdrowaś Maryjo. Wśród ich znajdujemy św. Brunona, św. Bonawenturę, który zostawszy generałem całego

Zakonu św. Franciszka wszystkim członkom swego zakonu polecił odmawiać Trzy Zdrowaś Maryjo i zachęcać wiernych do ich odmawiania, św. Gerarda Majellę, wreszcie św. Jana Vianney, proboszcza w Ars, który codziennie sam te „Trzy Zdrowaś Maryjo” odmawiał i innym je zalecał. Wiernym tej praktyce był nadto św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej ze Zgromadzenia Pasjonistów we Włoszech. Święty ten odmawiał Trzy Zdrowaś Maryjo, ciągle na rozmaite intencje. Ilekroć pragnął, jaką łaskę otrzymać z rąk Królowej nieba, odmawiał w tym celu Trzy Pozdrowienia Anielskie i zawsze był wysłuchany.

Z pośród innych Świętych wymienimy jeszcze św. Jana Bosco, którego niezwykłe dzieła i słowa znane są po całym świecie. Odmawianie Trzech Zdrowaś Maryjo było wpajane przez Świętego dzieciom i młodzieży po wszystkich zakładach salezjańskich i to głównie celem wyproszenia czystości i wytrwania do końca. Przemawiając raz do młodzieży o czci Matki Bożej, wyrzekł te słowa: „Niechże ten, którego nie stad na nic więcej, odmówi Różaniec lub przynajmniej niech nie zapomni nigdy, co dzień odmówić Trzy Zdrowaś Maryjo, i Chwała Ojcu z wezwaniem: „Moja droga Matko, Panno Maryjo, spraw, bym zbawił duszę moją”.

Słusznie też woła w świętym uniesieniu O. Herbeaux: „Byłoby do życzenia, żeby odmawianie Trzech Zdrowaś Maryjo wiernie rano i wieczór, będące praktyką tak miłą i tak skuteczną, stało się zwyczajem powszechnym, zwyczajem wszelkiego wieku i stanu i wszelkiego rodzaju pobożności”. „Przyswoić sobie, przeto należy tę miłą praktykę i stad się apostołem i szerzycielem tego świętego i zbawiennego, a tak miłego Matce Bożej, nabożeństwa”.

Niechże, więc słudzy Maryi nie zaniedbują czci Ją przez odmawianie Trzech Zdrowaś Maryjo, ażeby uzyskać z rąk Najświętszej Dziewicy mnóstwo łask za życia i zasłużyć na obecność Matki Bożej w godzinę śmierci.

LICZNE ŁASKI I NAWRÓCENIA UZYSKANE PRZEZ ODMAWIANIE „TRZECH ZDROWAŚ MARYJO”

Skuteczność Trzech Zdrowaś Maryjo okazuje się przede wszystkim, gdy chodzi o nawrócenie i łaskę czystości i dobrej śmierci: nie ogranicza się ona jednak na tym, ale rozciąga się na wszystkie łaski duchowe i doczesne, jakich potrzebujemy. Czyż Najświętsza Panna, którą w tym potrójnym pozdrowieniu wzywamy, nie posiada dość potęgi, mądrości i miłości by dopomóc swym dzieciom, które Ją o pomoc błagają?

Że odmawianie Trzech Zdrowaś Maryja jest szczególnie skutecznym, do uzyskania łaski nawrócenia, dowodzi tego mnóstwo przykładów, których kilka tu zamieścimy:

PRZYKŁAD PIERWSZY:

O następującym nadzwyczajnym opowiedział nam pewien Ociec Jezuita. „Nawrócony ów był porucznikiem w Indiach. Religię katolicką znał bardzo dobrze i podziwiał ją, ale nie miał odwagi jej przyjąć. Lubiłem go bardzo dla jego szczerego i prawego charakteru i gorąco pragnąłem, ażeby się nawrócił. Jednego wieczoru po mozolnej wycieczce i walce z rozbójnikiem, który go zdradziecko napadł, rozmawialiśmy o niebezpieczeństwie śmierci, o Opatrzności Boskiej, o życiu przyszłym… i ucieszyłem się szczerze, gdy mi się przyznał, że wierny obietnicy odmawia, co wieczór, klęcząc przy łóżku Trzy Zdrowaś Maryjo.

Nazajutrz rano ujrzałem kapitana, który codziennie przybywał służyć mi do Mszy świętej. Tym razem przybył jednak nie sam, lecz w towarzystwie porucznika. Zanim zdążyłem wyrazić me zdziwienie, porucznik ukląkł, prosząc mnie gorąco o przyjęcie go w poczet dzieci Maryi i synów Kościoła świętego.

Cóż mogło wyprosić ten cud łaski?… Posłuchajcie, co mi opowiedział porucznik.

Kiedy wczoraj powróciłem do domu, byłem tak znużony, że nawet zapomniałem zmówić Trzy Zdrowaś Maryjo, rzuciłem się na łóżko polowe i zaraz silnie zasnąłem. Około pierwszej w nocy zbudziło mnie nagle silne wstrząśnięcie. Zdziwiony usiadłem, rozglądając się dookoła. Nic nie spostrzegłem nadzwyczajnego, miałem jednak wrażenie, że nie jestem sam. W tej chwili przypomina mi się obietnica odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo. Przezwyciężając, przeto moją senność, momentalnie wyskoczyłem z łóżka i uklęknąłem, by tę modlitwę odmówić. W tejże chwili spojrzawszy na łóżko, krzyknąłem z przerażenia. Zobaczyłem, jak z pod mej poduszki wychodził straszny łeb wielkiego węża z otwartą paszczą. Od razu poznałem, że to był tak zwany Cobra Capella z gatunku najjadowitszych wężów, których ukąszenie jest zawsze śmiertelnym. Potwór ten rozpostarł swe szerokie pierścienie po moim posłaniu. W pierwszej chwili zdrętwiałem od strachu, zanim jednak wąż zsunął się na ziemię wyciągnąłem szablę i jednym cięciem odciąłem mu głowę, którą sycząc trzymał wysoko.

Ochłonąwszy ze strachu, widząc się ocalonym z tak wielkiego niebezpieczeństwa i zdając sobie jasno sprawę, że ratunek zawdzięczam Matce Bożej, upadłem na kolana i poprzysiągłem jej przyjąć religię katolicką.

Wkrótce po tym w namiocie moim zamienionym na kaplicę spłynęła na czoło porucznika woda Chrztu świętego.

PRZYKŁAD DRUGI:

Młodzieniec znakomitego rodu, był jeszcze dzieckiem, pobożna matka często prowadziła go przed ołtarz Najświętszej Panny Maryi i nauczyła nazywać Ją słodkim imieniem Matki; tak, iż miłość Matki niebieskiej i matki ziemskiej wzrastała jednocześnie w sposób przedziwny w sercu jego i formowała jakby dwie kotwice zbawienia przez odmawianie, co dzień rano i wieczorem modlitwy „Trzy Zdrowaś Maryjo”, które kiedyś miały go wyrwać z przepaści.

Przyrzekł, więc swej matce, że przez całe życie będzie wiernie odmawiał rano i wieczór Trzy Zdrowaś Maryjo. Jakoż do 17 lat wiernie spełniał dane przyrzeczenie. Ale niestety! lata dziecinne minęły, a z nimi i błoga niewinność, nadeszła młodość z szalonymi występkami. Młodzieniec na dworze królewskim będąc, jako poseł, opuścił swą matkę i udał się w obcą krainę. Pochwały zawracały mu głowę, a próżność i bogactwa skaziły duszę. Pobożne zasady i dobre uczucia nikły i opadały, jak więdnie i opada kwiat, kiedy traci swą woń i swoją piękność.

Wkrótce z przeszłości pozostały mu tylko dwa wspomnienia: Najświętszej Panny Maryi i matki. Każdego wieczora przed udaniem się na spoczynek marnotrawny ten syn klęcząc, odmawiał trzy „Zdrowaś Maryjo” na cześć Najświętszej Panny Maryi wraz z modlitwą kończącą się tymi słowy: „Rzuć na mnie wejrzenie litości – o Matko moja, nie opuszczaj mię!”.

Matko moja, nie opuszczaj mnie! – powtarzał, co dzień przed zaśnięciem, nieszczęśliwy młodzieniec. Ta modlitwa – budziła w sercu jego bolesną tęsknotę, która zwiększała się szybko, jak fale wzburzonego morza. Były to wyrzuty sumienia, coraz głębiej przenikające. Złe jednak towarzystwo zagłuszyło prędko te zbawienne groźby; młody człowiek wracał do swych niedorzeczności i przechodził z występku do bezwstydu a z bezwstydu do zbrodni.

Pewnego dnia spędziwszy większą część czasu na polowaniu wraz ze swym przyjacielem, który był głównym sprawcą jego niecnego życia, zaskoczeni straszną burzą, schronili się do pobliskiej oberży. Towarzysz zmęczony rzucił się na łóżko i zasnął, toż samo uczynił i młody człowiek, odmówiwszy pierwej z większą bojaźnią i wstydem niż kiedykolwiek modlitwę zwyczajną do Najświętszej Panny.

Zaledwie zasnął, uczuł się przeniesionym przed straszny sąd Boga – Człowieka, Jezusa Chrystusa. Widział duszę przyjaciela swego już skazaną na wieczne potępienie. Nadszedł sąd i jego… ujrzał matkę swą, leżącą u stóp rozgniewanego Sędziego, błagającą o przebaczenie dla syna, którego tak po chrześcijańsku wychowywała. Widział, jak szatan rzuca na wagę jego grzechy, zbrodnie… i szala przechyla się ku przepaści. Na ten widok zasmuceni aniołowie okryli się skrzydłami, jęknęła biedna matka, a szatan tryumfował…

W tej chwili ukazała się Najświętsza Panna Maryja w koronie z dwunastu gwiazd, a pod Jej stopami widniał srebrzysty księżyc. Uklękła obok matki sądzonego, w błagalnej postawie położyła na szalę wagi próżną trzy „Zdrowaś Maryjo” odmawiane wiernie przez syna marnotrawnego, a potem wzniósłszy swe najczystsze oczy na Boskiego Sędziego, westchnęła… Szala ze „Zdrowaś Maryjo” natychmiast poszła w górę – ocalony…

W tym samym momencie huk piorunu obudził młodzieńca i – oczom jego przedstawił się straszny widok… Obok na ziemi ujrzał przyjaciela swego, zabitego piorunem we śnie, czarnego jak węgiel.

PRZYKŁAD TRZECI:

Inna osoba zeznała, iż ż do 34 roku życia dość często spowiadała się i przystępowała do Komunii świętej, zawsze jednak świętokradzko, ponieważ taiła na spowiedzi grzechy ciężkie, zwłaszcza przeciw VI przykazaniu. „Byłam w wielkiej wewnętrznej rozterce i w takiej to chwili polecono mi codziennie odmawiać Trzy Zdrowaś Maryjo. Przez rok cały byłam wierna tej praktyce, po czym przystąpiłam do spowiedzi, w której niczego nie zataiłam i od tej chwili nie popełniłam już grzechu śmiertelnego.

PRZYKŁAD CZWARTY:

Od 25 lat odmawiałam, co dzień Trzy Zdrowaś Maryjo, w celu uproszenia sobie u Najświętszej Panny łaski, bym z miłości ku Niej zachowała dziewictwo przez całe życie. Mimo propozycji małżeństwa, jakie mi czyniono, mimo pragnienia mej rodziny, by oddać rękę, jakiemu zacnemu młodzieńcowi, – dzięki opiece Maryi, której opieki, co dzień przez odmawianie Trzech Zdrowaś wzywałam, odrzuciła wszystkie namowy… i cała szczęśliwa oddałam wszystko tej dobrej Matce: ciało, duszę, miłość, życie i wszystko dobro, które będę mogła spełnić i to, co inni dla mnie uczynią za życia mego i po mej śmierci.

A że nasza Matka Najświętsza jest droga prowadzącą do Jezusa, przeto osobnym przyrzeczeniem zobowiązałam się pracować przez całe me życie nad rozszerzaniem czci Najświętszego Serca Jezusowego”.

PRZYKŁAD PIĄTY:

Pewien młodzieniec przed wstąpieniem do zakonu OO. Kapucynów odczuwał gwałtowne pokusy przeciwne powołaniu, nie dające mu spokoju, a choć gorąco wzywał pomocy Bożej, pokusy wracały coraz uporczywsze; tak, iż zamierzał zaniechać zamiaru wstąpienia do Zakonu. W tym udręczeniu wewnętrznym dowiaduje się o skuteczności odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo i postanawia, co dzień je odmawiać. Od tej chwili pokusy zupełnie ustąpiły i młodzieniec wytrwał wierny swemu powołaniu.

PRZYKŁAD SZÓSTY:

Wizytator Braci Szkół Chrześcijańskich w Kanadzie wielce gorliwy w rozpowszechnianiu tej pobożnej praktyki, pisze, że odkąd to nabożeństwo szerzy się w tamtejszych szkołach, liczba powołań i do ich nowicjatu i do innych zakładów zakonnych wzrosła wśród uczniów.

PRZYKŁAD SIÓDMY:

Pewna zrozpaczona osoba była bliska odebrania sobie życia. Nagle przypomina sobie, że polecono jej odmawiać, co dzień Trzy Zdrowaś Maryjo. Zaczęła je też odtąd stale odmawiać i natychmiast odzyskała spokój wewnętrzny. Zaniechała, przeto zamiaru odebrania sobie życia.

PRZYKŁAD ÓSMY:

Pewna dusza była wskutek pokusy niejednokrotnie bliska popełnienia ciężkiej obrazy Boga. Pomnąc jednak na skuteczność Trzech Zdrowaś Maryjo, odmawiała je za każdym razem, uważając tę praktykę za jedyną deskę ocalenia w grożącym jej rozbiciu. Jakoż zaledwie wymówiła te słowa: „O Maryjo, dobra Matko, zachowaj mnie dzisiaj od grzech śmiertelnego” – pokusa ją opuszczała, a dusza jej zachowaną była od grzechu.

PRZYKŁAD DZIEWIĄTY:

O ocaleniu małych dziewczątek z groźnego niebezpieczeństwa opowiada pewna osoba, że jadąc z nimi powozem spostrzegła, iż koń się spłoszył i potargał zupełnie swą uprząż, a następnie wywrócił powóz. Mimo to nikt ze znajdujących się w nim nie poniósł najmniejszego obrażenia, nawet odzież pozostała nieuszkodzona. Ocalenie te przypisują Matce Najświętszej, do której przedtem odmówiły Trzy Zdrowaś Maryjo.

PRZYKŁAD DZIESIĄTY:

Pewien proboszcz z wioski Telle Arman w Mezopotamii donosi nam: „W miesiącu październiku 1903 roku pojawiła się w naszej wiosce cholera. W ciągu 5 dni pochłonęła straszna ta zaraza 36 ofiar. Jeżeli tak dalej trwać będzie, mówiłem do siebie, to wioska wkrótce zniszczeje. Zwróciłem się, więc o pomoc do nieba i urządziłem procesję z Najświętszym Sakramentem oraz chorągwią Najświętszej Panny na czele.

W ten sposób idąc za Jezusem i Maryją, przeszliśmy całą wioskę. W czasie pochodu wszyscy mężczyźni, kobiety i dzieci odmawiali głośno, nieustannie Trzy Zdrowaś Maryjo z tym wezwaniem: O Maryjo, moja dobra Matko, zachowaj mnie od grzechu śmiertelnego… i od cholery. I dobra Matka wysłuchała nas, gdyż od tej chwili nie zaszedł żaden wypadek śmierci. Jakże potężną i miłosierną jest ta nasza Matka niebieska!

KTO POWINIEN ODMAWIAĆ TRZY ZDROWAŚ MARYJO, KIEDY I JAK?

1. Kto powinien odmawiać Trzy Zdrowaś Maryjo? Na to pytanie nie wahamy się odpowiedzieć: wszyscy bez wyjątku, którzy umieją odmawiać Pozdrowienie Anielskie, gdyż ta praktyka jest pożyteczna i korzystna dla wszystkich wiernych, każdego stanu i wieku. Święty Leonard de Porto Mauricio nie wyłączał nikogo, gdy mówił: „Odmawiajcie wszyscy!…” Św. Alfons Liguori potwierdza to słowami: „Nabożeństwo to jest pożytecznym dla wszystkich, dla pobożnych i dla grzeszników”. To też rodzice powinni przyzwyczajać dzieci do tego pobożnego zwyczaju już od dzieciństwa. Młodzież powinna odmawiać te trzy Ave Maryja, by zachować cnotę czystości, rodzice, by dobrze wychowywali swą dziatwę, kapłani, by dobrze i wiernie spełniali swe obowiązki kapłańskie, zakonnicy i zakonnice, by wsparci pomocą Maryi Niepokalanej, postępowali w doskonałości, wszyscy, by sobie uprosili łaskę szczęśliwej śmierci.

2. Kiedy i jak odmawiać Trzy Zdrowaś Maryjo? Należy je odmawiać rano i wieczór. Najlepiej zaraz po wstaniu, by sobie, uprosić opiekę Matki Niebieskiej. Można też odmówić je po rannym pacierzu, zanim się zabierze do pracy, lub jakiego bądź zajęcia. Wieczorem po modlitwach wieczornych lub przed samym udaniem się na spoczynek. W ten sposób spędzimy dzień i noc każdą pod opieką Matki Bożej.

Co do usposobienia wewnętrznego – doskonałe spełnianie tej praktyki wymaga, żeby myśleć o Trzech Osobach Trójcy Przenajświętszej i żeby każdej z nich dziękować za przywileje udzielone Najświętszej Pannie. Błagać tę dobrą Matkę, by nam wyjednała pomoc Ojca, Syna i Ducha Świętego w życiu i przy śmierci.

Po Zdrowaś Maryjo należy odmówić z całą gorącością ducha i z żywym pragnieniem, by prośba nasza była wysłuchana, ten krótki akt strzelisty: „O Maryjo, moja dobra Matko – zachowaj mnie dziś (albo: tej nocy) od grzechu śmiertelnego”.

Jak już wyżej wspomnieliśmy, wielu Świętych uczy nas, że to środek bardzo skuteczny do uzyskania łaski wytrwania w dobrym i zbawienia, a nie ma chyba nikogo, komu by nie powinno zależeć na tym, by wytrwał w łasce i zapewnił sobie śmierć szczęśliwą.

NOWENNA TRZECH ZDROWAŚ MARYJO ZWANA SKUTECZNĄ

Praktyka odmawiania Trzech Zdrowaś Maryjo jest też podstawą Nowenny, zwanej skuteczną.

Rzecz ta jest łatwą do zrozumienia. Jeżeli bowiem Trzy Zdrowaś Maryjo tak są miłe Matce Bożej, że udziela Ona wiele szczególnych łask za ich odmawianie, to czemuż by nie miała nimi obdarzyć tych, którzy je odmawiają w formie nowenny?

Początek tej nowenny dała pewna pobożna osoba z Nantes, która je rozpoczęła pierwsza, w celu uzyskania łaski, o którą długi czas na próżno błagała, a którą otrzymała jeszcze przed ukończeniem nowenny. Odtąd wiele pobożnych dusz ją odprawia z wielką skutecznością; tak, że dziś przetłumaczona jest na różne języki i wyprasza proszącym nadzwyczajne łaski (Niektóre z tych łask niżej przytaczamy).

Im większą będzie ufność nasza w Potęgę, Mądrość i Miłosierdzie Matki Bożej, a naszej Królowej, tym liczniejsze i bardziej zadziwiające będą łaski otrzymane.

Nie należy się też zrażać, ani tracić ufności, jeśli nie zaraz będziemy wysłuchani, bo wcześniej, czy później, zawsze będziemy wysłuchani, czy to w ten sposób, o który błagamy, czy w inny, nieraz nawet pożyteczniejszy dla nas. Później w niebie, a może i tu na ziemi jeszcze poznamy mądrość i dobroć naszej Boskiej Matki, dlaczego tej lub owej prośby nie wysłuchała.

Jeżeli chodzi o łaskę, na której otrzymaniu nam bardzo zależy, radzi się odprawić nowennę trzykrotnie, jedną po drugiej.

Do Zdrowaś Maryjo odmawianego w nowennie, można dodawać wezwanie: „Przez Twoją Potęgę, Twoją Mądrość, Twoje Miłosierdzie, o Maryjo Niepokalana – opiekuj się nami, oświecaj nas, wspomagaj nas” – albo: „racz nam dać łaskę, o którą błagamy”.

Chcąc zaś tym pewniej otrzymać to, o co prosimy, dobrze będzie obiecać dwie rzeczy Matce Bożej:

1. Że zawsze rano i wieczór wiernie odmawiać będziemy Trzy Zdrowaś Maryjo;

2. Że dla rozszerzenia Jej czci opowiemy drugim o uzyskanej łasce.

NOWENNA ZWANA SKUTECZNĄ DO MATKI BOŻEJ OD TRZECH ZDROWAŚ

JAK ODMAWIAĆ:

I. O Maryjo Panno można, dla której nie ma nic niepodobnego, przez ową władzę, jaką cię obdarzył Ojciec Wszechmocny, błagam Cię, przybądź mi na pomoc w potrzebie, w jakiej się znajduję, a że możesz mi dopomóc, nie opuszczaj mnie i

posłuchaj. Jeżeli więc to, o co błagam, zgodne jest z najmilszą i najświętszą wolą Bożą, proszę Cię o Wszechmocy błagająca, wstaw się za mną do Twojego Syna, który Ci niczego odmówić nie może. Błagam Cię o tę łaskę w imię Potęgi bez granic, jakiej Ci Ojciec niebieski udzielił, i dla której uczczenia wraz ze świętą Mechtyldą, której objawiłeś tę zbawienną praktykę „Trzech Zdrowaś Maryjo” wołam do Ciebie.

Amen.

***

„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”.

Amen.

***

„Przez Twoją Potęgę, Twoją Mądrość, Twoje Miłosierdzie, o Maryjo Niepokalana – opiekuj się nami, oświecaj nas, wspomagaj nas” – albo: „racz nam dać łaskę, o którą błagamy”.

Amen.

II. Dziewico Maryjo, któraś jest nazwana Stolicą Mądrości, gdyż Mądrość niestworzona, Słowo Boże mieszkało w Tobie… Ty, której Syn Twój czcigodny udzielił tyle ze swej wiedzy Boskiej, ile tylko stworzenie najdoskonalsze otrzymać może – Ty znasz mą wielką nędzę i wiesz jak bardzo potrzebuję twej pomocy… Ufny w Twą Mądrość od Boga Ci daną, powierzam Ci się zupełnie prosząc, byś wszystko urządziła z mocą i słodyczą ku jak największej chwale Bożej i jak największemu dobru mej duszy. Racz mi dopomóc w sposób, jaki uważasz za najlepszy do osiągnięcia tego celu. O Maryjo, Matko Mądrości Bożej, racz proszę, uzyskać dla mnie tę cenną łaskę, której się dopraszam; błagam Cię o nią w Imię owej niezrównanej Mądrości, jaką Cię Słowo Przedwieczne, Syn twój oświecił, a ku której uczczeniu wraz ze św. Antonim Padewskim i ze św. Leonardem de Porto-Mauricio, który tak gorliwie „Trzy Zdrowaś Maryjo” rozpowszechniali, wołam do Ciebie.

Amen.

***

„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”.

Amen.

***

„Przez Twoją Potęgę, Twoją Mądrość, Twoje Miłosierdzie, o Maryjo Niepokalana – opiekuj się nami, oświecaj nas, wspomagaj nas” – albo: „racz nam dać łaskę, o którą błagamy”.

Amen.

III. O dobra i litościwa Matko Miłosierdzia, któraś sama nazwała się „Matką Najmiłosierniejszą” – błagam Cię, byś mi okazała twą dobroć pełną współczucia. Im większa jest moja nędza, tym bardziej pobudzi Cię do litości. Wiem, że bynajmniej nie zasługuję na tę łaskę, którą otrzymać pragnę, gdyż tak często Cię zasmucałem, obrażając twego Boskiego Syna. Ale choć ciężko zawiniłem, żałuję szczerze, żem obraził Serce Jezusa i twoje. Przeto przebacz mi moją dotychczasową niewdzięczność, a bacząc jedynie na twoją dobroć, pełną miłosierdzia i na chwałę, jaka stąd wyniknie dla Boga i dla Ciebie, uproś mi u miłosierdzia Bożego łaskę, o którą błagam przez twoje wstawiennictwo. O Ty, której nikt nigdy nie wzywał na próżno, „o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo”, racz mi dopomóc! Proszę Cię przez ową miłosierną dobroć, jaką Cię Duch Święty dla nas napełnił i ku której uczczeniu wraz ze św. Alfonsem Liguorim, Apostołem twego Miłosierdzia i Nauczycielem Trzech Zdrowaś Maryjo, wołam do Ciebie.

Amen.

***

„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”.

Amen.

***

„Przez Twoją Potęgę, Twoją Mądrość, Twoje Miłosierdzie, o Maryjo Niepokalana – opiekuj się nami, oświecaj nas, wspomagaj nas” – albo: „racz nam dać łaskę, o którą błagamy”.

Amen.

ŁASKI I NAWRÓCENIA UZYSKANE PRZEZ ODMAWIANIE NOWENNY ZWANEJ SKUTECZNĄ DO MATKI BOŻEJ OD TRZECH ZDROWAŚ

Dwa zamieszczone poniżej przykłady wystarczą, jak sądzimy, do zachęcania wiernych do odprawiania w potrzebie nowenny Trzech Zdrowaś Maryjo, zwanej słusznie przez wielu „Nowenną skuteczną”.

PRZYKŁAD PIERWSZY:

Pewien proboszcz tak opisuje nawrócenie wielkiego grzesznika w jego parafii: „Piotr, starzec blisko stuletni, zawsze był klęską parafii z powodu swej bezbożności i występków. Próbowano różnych środków, by go nawrócić, ale na próżno.

Szatańska jego bezbożność wyczerpała cierpliwość wszystkich moich poprzedników, a moją szczególnie. Rozbójnik, mężobójca, uczestnik obyczajów bezecnych; bezbożnik Piotr nie cofał się przed żadną zbrodnią. Człowiek stojący nad grobem spotwarzał księży, szydził z religii, psuł niewinnych, chełpił się ze swych bezwstydnych namiętności i nie zaniedbywał sposobności czynienia i uczenia złego.

Kiedy nabożeństwo Trzech Zdrowaś Maryjo zawitało do nas, bezbożnik przyjął je według swego zwyczaju szyderstwem? Pod koniec maja dotknęło go ramię sprawiedliwości Bożej: Piotr zachorował śmiertelnie. Lecz jak tu zbliżyć się do niego, by pomówić o sprawach jego duszy?

W tym celu rozpocząłem nowennę Trzech Zdrowaś Maryjo przed obrazem Matki Bożej, a jednocześnie postarałem się o wsunięcie choremu pod poduszkę medalików.

W trzy dni potem chory kazał mnie zawołać… I po cudzie Maryi, Orędowniczki grzeszników, chory przyjął mnie uprzejmie, wyspowiadał się ze łzami i szczerym żalem. Matka Boża udzieliła mu nowej łaski, wracając zdrowie ciału. Dziś stary grzesznik jest zbudowaniem dla wszystkich, zawsze go widzieć można klęczącego przed obrazem matki Bożej, której, jak mówił, zawdzięcza „niebo i ziemię”. Tysiączne dzięki Potężnej, Mądrej i Miłosiernej Matce Bożej od „Trzech Zdrowaś”.

PRZYKŁAD DRUGI:

Karolina Lemedere liczyła rok 9-ty, ale już od 5 roku życia nawiedzona była chorobą oczu, sprawiającą jej wielkie dolegliwości. Po wielu bezskutecznych zabiegach lekarskich i po użyciu różnych lekarstw, matka postanowiła oddać ją do kliniki. Mimo to wzrok Karoliny tak się pogorszył, że wkrótce zupełnie ociemniała. W listopadzie lekarz oświadczył matce, że nie ma nadziei uleczenia. Wobec tego rozpoczęto w 3 domach zakonnych nowennę Trzech Zdrowaś Maryjo, by biednemu dziecku uprosić uzdrowienie.

11 listopada, w ostatni dzień nowenny, kiedy zakonnica pielęgnująca małą chorą, weszła na salę, usłyszała słowa: „Siostro ja cię widzę!” Wszyscy osłupieli. Po chwili zaczęto pokazywać dziewczynce różne przedmioty, z których każdy nazwała właściwie. Wreszcie wezwano lekarza, by stwierdził ten cudowny rezultat, na widok, którego i on osłupiał z podziwu.

Matka Boża przywracając wzrok małej niewidomej pokazała raz jeden jeszcze, że modlitwa wytrwała i pełna ufności nigdy nie zawodzi.

źródło:( Nabożeństwo Trzech Zdrowaś Maryjo z opisem jego rozwoju, skuteczności i doznanych łask) Nihil obstat Ks. Stefan Mazanek, IMPRIMATUR Nr L. 8595/27
Advertisements