Nowy Cud Eucharystyczny w Polsce!

Wczoraj, w niedzielę, 10 kwietnia 2016 r. podczas Mszy św. o godzinie 12.00 w kościele św. Jacka w Legnicy biskup Zbigniew Kiernikowski ogłosił komunikat w sprawie Wydarzenia Eucharystycznego, do jakiego doszło w tamtejszej parafii. Oto treść tego wystąpienia:

Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego. Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska. W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale. W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne instytucje.

Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy:

W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które „często towarzyszą agonii.

Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki.

W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności.

Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka.

Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię

Zbigniew Kiernikowski
Biskup legnicki                     ( zobacz: Komunikat.pdf )

Cuda Eucharystyczne zdarzają się bardzo rzadko. Od pierwszego tego typu zjawiska, które miało miejsce w VIII wieku w Lanciano we Włoszech, aż do dziś Kościół uznał za autentyczne 133 takie przypadki. Ostatni z nich wydarzył się kilka lat temu w Sokółce. Został potwierdzony przez dwójkę doświadczonych patomorfologów: profesor Marię Sobaniec-Łotowską i profesora Stanisława Sulkowskiego, którzy niezależnie do siebie doszli do identycznych wniosków.

Naukowcy badali konsekrowaną Hostię, która w październiku 2008 roku podczas Mszy św. została upuszczona na podłogę, a potem włożona do szklanego naczynia, gdzie miała się rozpuścić. Tymczasem nie tylko nie rozpuściła się ona, lecz także na jej powierzchni pojawiła się czerwona plama sprawiająca wrażenie skrzepu. Ponieważ stan taki utrzymywał się długo, zlecono dokonanie ekspertyzy naukowej.

Wspomniani badacze wskazali wówczas na trzy niewytłumaczalne naukowo zjawiska. Pierwszym z nich był fakt, że włożony do wody komunikant nie rozpuścił się całkowicie, lecz tylko częściowo. Po drugie: tkanka na opłatku okazała się fragmentem mięśnia sercowego człowieka. Przebywając tak długo najpierw w wodzie, a później na korporale, powinna ona ulec procesowi martwicy, czyli obumierania. Tymczasem podczas wszystkich badań wykazywała zachowania charakterystyczne dla mięśnia sercowego w stanie agonalnym. Trzecim zagadkowym zjawiskiem był fakt, że owa tkanka ludzkiego organizmu w sposób strukturalny połączona pozostawała z konsekrowaną Hostią. Naukowcy podkreślają, że tego typu przenikanie się ciała i chleba jest zjawiskiem, które nigdy dotąd nie było obserwowane w przyrodzie. Wiedza naukowa nie tylko nie zna tego typu przypadków, ale także wyklucza ich zaistnienie.

Obecnie mamy do czynienia z kolejnym – po Sokółce – Cudem Eucharystycznym na świecie. Rodzi się pytanie: dlaczego drugi raz z rzędu dochodzi do tego właśnie w Polsce? Teologowie podkreślają, że cuda są znakami z Nieba. Ich celem nie jest budzenie sensacji, lecz wzmocnienie wiary ludzi, zwłaszcza w kontekście czekających ich wyzwań. Jakie wyzwania stoją teraz przed Polską? Dlaczego potrzebujemy aż takich znaków? Do czego wzywa osobiście każdego wierzącego w naszym kraju ów znak?

Po drugiej stronie życia – POLECAMY!

Świadectwo przejścia na tamten świat

W wieku 30 lat Andrzej Duffek przeżył śmierć kliniczną. – Nie ma odpowiednich słów, które mogłyby dokładnie oddać stan, w jakim się znalazłem – podkreśla, zaczynając swoją opowieść.
Podczas zabawy z synem na śniegu 12 lat temu uległ poważnemu wypadkowi. Zjeżdżając na sankach, uderzył w drzewo. Myślał, że jedynie złamał żebra. Później lekarze powiedzieli mu, że nastąpiło wielofragmentowe pęknięcie wątroby. Duża utrata krwi mogła doprowadzić do niedotlenienia mózgu. – Ostatnia rzecz, jaką pamiętam, był formularz zgody na operację. Mechanicznie zacząłem go podpisywać. Andrzej Duff…nie dokończyłem. Straciłem kontakt z rzeczywistością.

Poniższa historia profesora-ateisty jest ukazaniem prawdy o życiu wiecznym. Prawdy również o istnieniu piekła, ale przede wszystkim prawdy o wielkim Miłosierdziu Jezusa Chrystusa, który pragnie zbawienia każdego człowieka.

PRZYMIERZE MIŁOSIERDZIA – Ojcowie Enrique i Antonello z Brazylii

Bóg objawia przez nich Swą moc. Znaki, jakie Duch Święty ukazuje, posługując się nimi, są widoczne nawet dla ludzi niewierzących, którzy mają okazję przebywać w ich pobliżu.

Ojcowie z pochodzenia są Włochami. Wyjechali na misje do Brazylii, gdzie żyją w dzielnicach nędzy, by tam wśród najbiedniejszych mieszkańców faveli głosić Ewangelię i podejmować uczynki miłosierdzia. Kapłani ci prowadzą wspólne życie z ludźmi najbardziej opuszczonymi: z bandytami, dealerami narkotyków, prostytutkami. Nocują razem z nimi na ulicy, żeby zabierać ich do prowadzonych przez nich domów i głosić im miłość Boga. Ofiarowują im przede wszystkim słowo Boże i moc Ducha Świętego. Ojciec Antonello przez wiele lat był koordynatorem Odnowy Charyzmatycznej w Brazylii.

W 2000 r. obaj ojcowie wraz z misjonarką świecką Marią Paulą założyli wspólnotę Przymierze Miłosierdzia. Stowarzyszenie ma swoją siedzibę w Sao Paulo w Brazylii, natomiast wspólnoty i grupy Przymierza Miłosierdzia są obecne w 36 miastach w Brazylii, a także w Portugalii, we Włoszech, we Francji, Belgii i w Polsce.

Rodzina Przymierze Miłosierdzia gromadzi i jednoczy siły mężczyzn i kobiet, celibatariuszy i małżonków, kapłanów i ludzi świeckich. Wezwani przez Boga na różne sposoby ewangelizują i ufając w moc Ducha Świętego realizują dzieła Miłosierdzia. Członkowie Wspólnoty mówią o sobie: „Naszą misją jest stać się żywą ekspresją miłości miłosiernej, rozlewającej się z serca naszego Boga, poprzez Swój Kościół, dla najbiedniejszych materialnie i duchowo.”
Charyzmatem wspólnoty jest przede wszystkim praca z ubogimi i ewangelizacja. Swoją tożsamość odnajduje w Słowie Życia: „Duch Pana Boga nade mną…” (Iz 61,1nn)
Wspólnota pracuje z ludźmi ulicy i prowadzi dla nich 20 domów, ale przede wszystkim głosi im słowo Boże i miłość Boga.

Swoją posługą ks. Antonello i ks. Enrique udowadniają, że kiedy wkracza w naszą codzienną rzeczywistość wiara, moc Ducha Świętego, prawdziwa miłość do Jezusa, wtedy w krótkim czasie dzieją się prawdziwe cuda. Jezus uzdrawia, leczy, daje nowe życie, daje miłość, wskrzesza. Są oni żywymi świadkami że ewangelizacja sprowadza się do wprowadzania Jezusa w życie danej osoby. A Jezus sam się troszczy o daną osobę dokonując w jej życiu cudu przemiany serca, odnowienia umysłu, nawrócenia czy uzdrowienia.
Pamiętając o słowach, że większa radość w niebie jest z jednej zagubionej owcy, która dała się odnaleźć, niż z 99 sprawiedliwych, spróbuj, Bracie i Siostro, przyprowadzić na te rekolekcje kogoś, kto nie poznał jeszcze żyjącego i działającego wśród nas Jezusa, kto nie poznał i nie doświadczył na sobie mocy Jego miłości. Jeśli działasz w ruchach charyzmatycznych, kościelnych wspólnotach modlitewnych, sam żyjesz Ewangelią – być może usłyszysz rzeczy dla Ciebie oczywiste. Ale zrób, co w Twojej mocy, aby przyprowadzić do Jezusa tych „braci Jego najmniejszych”, zagubione owce…

za: http://www.rzeszow.pijarzy.pl/