Łańcuszek Niewolnika Maryi

Jedną z zewnętrznych praktyk osób, które całkowicie ofiarowały siebie Jedynemu Bogu przez Niepokalaną Maryję jest noszenie na lewej ręce żelaznego łańcuszka jako zewnętrznej oznaki niewoli.
Łańcuszek powinien być prosty, metalowy i oczywiście poświęcony przez kapłana.

Przez tę praktykę okazujemy, że nie wstydzimy się niewoli Chrystusowej i zależności od Jezusa Chrystusa, a wyrzekamy się zgubnej niewoli świata, grzechu i szatana. Łańcuszek ten zabezpiecza nas i chroni przed kajdanami grzechu i szatana.

U nas można zamówić taki łańcuszek, który jest przygotowany dokładnie wg zaleceń św. Ludwika M. Grignion de Montfort – winien być żelazny, a nie szlachetny. Producent tych łańcuszków tak je przygotował, by były przystosowane do ciągłego noszenia (nie zdejmujemy łańcuszka z ręki) i by nie korodował.
Standardowa długość łańcuszka to 20 cm. Jeśli potrzeba, by był dłuższy należy podać wymaganą długość. Zakłada się go poprzez połączenie ogniw łańcuszka. Jedno ogniwo to 1 cm. Można samodzielnie „wyregulować” odpowiednią długość (skracać/przedłużać łańcuszek stosownie do potrzeby) odczepiając/doczepiając ogniwa.
Do łańcuszka dołączony jest Cudowny Medalik (dł. 2 cm). Łańcuszki oraz medaliki są już pobłogosławione przez kapłana.

Po potwierdzeniu zamówienia przesyłkę nadajemy Pocztą Polską – poleconym, priorytetem, zwykle jest dostarczona w ciągu 2-3 dni roboczych.
Zamówienie należy przesłać na adres mailowy: oddani.Maryi@gmail.com lub złożyć poprzez poniższy formularz:

W „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” w cz.VIII rozdz.I, pkt.3 czytamy:

Trzecia praktyka. Noszenie małego żelaznego łańcuszka

Rzeczą chwalebną i wielce pożyteczną jest, by ci, co się w ten sposób uczynili niewolnikami Jezusa w Maryi, nosili na znak miłosnej swej niewoli poświęcony łańcuszek żelazny.

Żadne odznaki zewnętrzne nie należą co prawda do istoty wyłożonego nabożeństwa i można się bez nich bardzo dobrze obyć. Nie mogę się jednak powstrzymać, by nie wyrazić uznania tym, co wyzbywszy się haniebnej niewoli szatana, w którą wtrąciły ich grzechy śmiertelne lub powszednie, oddają się dobrowolnie w chwalebną niewolę Jezusa Chrystusa i chlubią się ze św. Pawłem, że ich kajdany, choć z żelaza i bez blasku [Por. Ef 3,1], są stokroć chwalebniejsze i kosztowniejsze niż wszystkie złote naszyjniki cesarzy.
Ongiś nie było rzeczy haniebniejszej niż krzyż; obecnie jednak drzewo to stanowi najchwalebniejszy symbol chrześcijaństwa. To samo można by powiedzieć o łańcuchu niewoli. W starożytności pogańskiej nie znano nic haniebniejszego od kajdanów niewoli; dla chrześcijanina jednak nie ma nic chwalebniejszego nad kajdany Jezusa Chrystusa, które uwalniają nas z haniebnych więzów grzechu i szatana, darzą nas prawdziwą wolnością i łączą nas z Chrystusem i Maryją, nie przymusem i siłą jak złoczyńców, lecz węzłem miłości jako dzieci: „Przyciągnę ich ku sobie, mówi Bóg przez usta proroka, więzami miłości” [Oz 11,4]. Więzy te są silne jak śmierć, a poniekąd silniejsze od śmierci [Por. Pnp 8,6], mianowicie u tych, co chwalebne te odznaki wiernie nosić będą do śmierci.

Oto racje, dlaczego mamy nosić wspomniane łańcuszki:
1) Mają one przypominać nam zobowiązania przyjęte na chrzcie św. i odnawiane przez powyższe nabożeństwo. Wiadomo, że człowiek częstokroć kieruje się więcej zmysłami niż żywą wiarą i zapomina łatwo o swych zobowiązaniach wobec Boga, jeżeli mu ich zewnętrzna jakaś rzecz nie przypomina. I dlatego łańcuszki takie są doskonałym środkiem, przywodzą- cym nam mimo woli na pamięć łańcuchy grzechu i niewoli szatana, od których chrzest św. nas uwolnił. Równocześnie przypominają nam zależność naszą od Jezusa Chrystusa, do której zobowiązaliśmy się przez chrzest św. Jednym z powodów, dla których tak mało chrześcijan pamięta o przyjętych na chrzcie św. zobowiązaniach i żyje w pogańskiej bezbożności, jak gdyby nic nie byli Bogu obiecali, jest ten, że nie noszą żadnego znaku zewnętrznego, który by im uczynione Bogu obietnice ustawicznie przypominał.

2) Przez to okazujemy zewnętrznie, że nie wstydzimy się niewoli Chrystusowej i zależności od Jezusa Chrystusa, a wyrzekamy się zgubnej niewoli świata, grzechu i szatana.

3) Łańcuszek ten zabezpiecza nas i chroni przed kajdanami grzechu i szatana.
Bracie kochany! Skruszmy kajdany grzechów i grzeszników, świata i światowców, szatana i jego popleczników, i odrzućmy od siebie daleko zgubne ich jarzmo. „Potargajmy, mówię, więzy ich i zrzućmy z siebie jarzmo ich” [Ps 2,3]. Skłońmy natomiast ramiona i nośmy mądrość, którą jest Jezus Chrystus, i niech nam się kajdany Jego nie przykrzą: „Podłóż ramię twoje a noś ją, a niech ci się nie przykrzą więzy jej” [Syr 6,26]. Przyjacielu drogi! Dozwól, bym ci z Duchem Świętym tę samą dał radę: „Kajdany Jego są łańcuchami zbawienia” [Syr 6,31 (Wlg)]. Jezus Chrystus na krzyżu musi wszystkich do siebie przyciągnąć, czy chcą, czy nie chcą: Odrzuconych przyciągnie łańcuchami własnych ich grzechów, by ich przykuć jako złoczyńców i szatanów do swego gniewu wiecznego i do mszczącej swej sprawiedliwości; wybranych zaś przyciągnie, zwłaszcza w czasach ostatecznych, więzami miłości: „A ja, gdy nad ziemią zawisnę, wszystko do siebie pociągnę” [J 12,32]. „Przyciągnę ich łańcuchami miłości” [Oz 11,4].

Reklamy